Dzieci Ciszy
„Nie ruszaj się, będzie bezpieczniej.”
Ciała lękliwe nie są leniwe.
To ciała, które nauczyły się, że ruch przynosi ból.
Że gdy coś się wydarzy, trzeba zastygnąć, żeby przeżyć.
W ich mięśniach drzemie historia traumy, a oddech stał się strażnikiem.
Ale cisza nie jest końcem.
W ciszy może zrodzić się pierwszy drgający oddech — początek powrotu.
✴️LEGENDA✴️
„Dzieci Ciszy”
Na granicy dwóch światów – tego, który krzyczy, i tego, który milczy –
mieszkały Eira i Noam.
Rodzeństwo o oczach czujnych jak u sarny.
Ich dom był pełen echa.
Czasem spadał talerz, czasem słowo.
Czasem coś się działo, a czasem nie działo się nic – i to było najgorsze.
Eira nauczyła się znikać.
Siadała w kącie, nieruchoma, jak cień za firanką.
Noam nauczył się cicho zamykać drzwi, by nikt go nie zauważył.
Kiedy dorośli, wciąż byli w ruchu pozornym:
chodzili, pracowali, śmiali się,
ale ich ciała nie oddychały.
Jakby każda kość pamiętała: „nie ruszaj się, to minie.”
Pewnej zimy Eira przyszła do sali, gdzie ludzie tańczyli z zamkniętymi oczami.
Stała w drzwiach, serce biło jak ptak w klatce.
Instruktorka powiedziała tylko:
„Nie tańcz. Oddychaj.”
Zamknęła oczy.
Wciągnęła powietrze – i ciało zadrżało.
Nie ze strachu, tylko z życia.
Z drżenia zrobił się szloch.
Z szlochu ruch.
A z ruchu – pierwszy krok.
Noam, gdy to zobaczył, też przestał się pilnować.
I wtedy zrozumieli, że cisza nigdy nie była karą.
Była miejscem, w którym czekało ich ciało.

Ciało zamrożone
Nie ruszam się, bo ruch boli. W ciszy jest bezpiecznie, ale samotnie. Nie musisz skakać. Wystarczy, że drgniesz.

Ciało czujne
Wciąż nasłuchuje: czy zaraz coś się stanie? Mięśnie gotowe do ucieczki, serce – do walki. Świat już nie atakuje. Możesz odłożyć tarczę.

Ciało które nie ufa
Chcę się poruszyć, ale nie wierzę, że mogę. Kiedyś zaufanie skończyło się bólem. Nie musisz ufać światu. Zaufaj swojemu oddechowi.

Ciało które pamięta OGIEŃ
Lęk to energia, która nie mogła się wyrazić. Gdy ją usłyszysz, staje się siłą. Z drżenia rodzi się ruch. Z ruchu – życie.
Nie próbuj przeskakiwać strachu.
Przejdź przez niego powoli, jak przez cienki lód.
Po drugiej stronie czeka Twoje ciało – żywe, obecne, prawdziwe.