🌫️ZGARBIENI🌫️
Zgarbione barki nie są leniwe.
To barki, które niosły zbyt wiele – spojrzenia, oczekiwania, światy.
W ciałach pochylonych do przodu mieszka nie wstyd, lecz pamięć.
Pamięć o tym, że kiedyś lepiej było się schować niż błyszczeć.
Ale skrzydła wciąż tam są.
Czekają, aż znowu zechcesz unieść głowę.
✴️LEGENDA✴️
„Dzieci Światła i Cienia”
Nie w bajce, lecz w ekranowym blasku, przyszły na świat Mila i Orion.
Dzieci nowego świata, wychowane między dotykiem a dotykiem szkła.
Ich dom był ciepły, lecz wypełniony światłem, które nigdy nie gasło —
światłem ekranów, telefonów, perfekcyjnych zdjęć, cudzych historii.
Mila wpatrywała się w nie jak w lustro,
Orion odwracał wzrok.
Ona chciała być jak ci wszyscy piękni, błyszczący ludzie.
On chciał zniknąć, zanim ktoś go oceni.
Z czasem ich ciała zaczęły się pochylać.
Najpierw lekko — jakby kłaniali się światu.
Potem coraz mocniej — jakby próbowali go unieść na plecach.
Barki zwinęły się jak skrzydła, które zapomniały, że potrafią latać.
Mila schowała serce w piersi i przestała oddychać pełną piersią.
Orion trzymał głowę nisko, by nikt nie zobaczył jego oczu.
Świat coraz głośniej mówił, jacy mają być:
prości, silni, piękni, pewni siebie.
A oni pochylali się coraz bardziej,
aż któregoś dnia Mila powiedziała:
„Nie wiem już, jak wygląda niebo.”
Orion wtedy położył dłoń na jej plecach.
Ich ciała drżały, ale powoli się prostowały.
Nie od razu, nie doskonale —
tylko tyle, by znowu zobaczyć światło.

Ciało wstydu
Barki schowane, oczy spuszczone. Ciało, które wstydzi się być widoczne. Nauczyło się, że błysk przyciąga ból. Zaufaj, że możesz błyszczeć bez strachu.

Ciało ciężaru
To ci, którzy wciąż coś niosą — rodziców, obowiązki, cudze smutki. Plecy stają się półką na cały świat. Opuść to, co nie jest Twoje. Świat nie upadnie.

Ciało zamkniętego serca
Klatka piersiowa twarda, zimna, zamknięta jak sejf. Ciało nauczyło się chronić serce. Ale serce nie chce już ochrony. Chce przestrzeni. Otwórz klatkę, niech wleci oddech.

Ciało które chce zobaczyć niebo
To moment, kiedy powoli prostujesz się, jeszcze niepewnie. Szyja trzeszczy, ale w oczach pojawia się światło. Podnieś głowę. Niebo wciąż tu jest.